05.10.2018 - 14:21

4 kroki do spełnienia - 1.DECYZJA

Chyba większość z nas zadaje sobie w pewnym momencie życia pytanie: „A może by tak rzucić wszystko i spróbować za granicą?”. Jednak niewielu postanawia złapać byka za rogi i zrobić krok ku lepszej przyszłości. Pytanie tylko, czy warto poprzestawać na marzeniach? Domysłach „co by było, gdyby…?”. Bohaterkami naszej opowieści będą dwie polskie pielęgniarki – Patrycja i Klaudia*, które odważyły się sięgnąć po swoje marzenia i mimo obaw i lęku przed nieznanym zdecydowały się zrobić ten milowy krok – pokonały drogę z polskiego szpitala do niemieckiej, renomowanej kliniki.


Każdą podróż, czy to w dosłownym tego słowa znaczeniu, czy w przenośni, poprzedza DECYZJA. Być może jest to najtrudniejszy etap tej podróży, jednak to właśnie ostateczne podjęcie decyzji wzbudza w nas nadzieję, poczucie ekscytacji, otwiera drogę do celu. Nasze bohaterki również borykały się z tym dylematem: „Najbardziej przerażała mnie myśl: Jak poradzę sobie w obcym kraju bez znajomości języka.” – przyznaje Patrycja, „Najtrudniejsze dla mnie było pozostawienie dotychczasowego życia, rodziny, znajomych, pracy, do której się przyzwyczaiłam.” – dodaje Klaudia.


Mimo zrozumiałych obaw nasze bohaterki postanowiły spróbować. Postanowiły odmienić swoje życie, zawalczyć. Co przekonało je do tego kroku? Co zadecydowało, że wykonali ten ostateczny „rzut na matę”? ”Największą motywacją były dla mnie dobre warunki zaproponowane przez FENIKSa , połączenie kursu języka niemieckiego z pracą na oddziale.” „Znaczący wpływ na podjęcie decyzji miała poprawa sytuacji finansowej, możliwość samorozwoju, realizacji wyznaczonych celów jakim jest np. nauka języka obcego. Nie bez znaczenia jest także szacunek, jakim darzy się zawód pielęgniarki”.


Każdy z nas marzy o satysfakcjonującym życiu. O tym, by czuć się dobrze, bezpiecznie, by nie martwić się o to , co przyniesie przyszłość. Jednak większość poprzestaje na myśleniu życzeniowym, narzeka albo śni o lepszym życiu. Jednak to nasze myśli kształtują rzeczywistość. Wszystko, co sobie wymarzymy, może się spełnić. A nawet spełni się… jeśli tylko uwierzymy w siebie i w swoje możliwości. Jeśli powiemy TAK wyzwaniu, stawimy mu czoła i odważymy się zaryzykować. Zawsze będziemy mieli wokół siebie ludzi, którzy nam pomogą, którzy nas wesprą, będą służyli profesjonalną pomocą.


Z pewnością podjęcie decyzji o wyjeździe nie jest łatwe. Z pewnością do ostatniej chwili trzymamy w ręku listę „za i przeciw”. Jednak kiedy powiemy sobie ostateczne TAK, szybko zauważymy, że było warto. Ze otwierają się przed nami drzwi pełne nowych możliwości.


Następny krok to rekrutacja… czy podołam? Czy jestem wystarczająco dobry? Czy się nadaję? Jak poradzili sobie z tym nasze bohaterki? O tym, w następnej odsłonie.
*imiona zostały zmienione